Nowe Bugsy!

2 lata temu

Zobacz galerię!

U nas duże zmiany!

Udało nam się pow­ięk­szyć dwukrot­nie lokal. Prze­bu­dowa trwała miesiąc. Jeszcze nie wszys­tko gotowe, musimy jeszcze „wypełnić” wnętrze małymi deta­lami, ale na tych zdję­ci­ach może­cie zobaczyć jak to mniej więcej wygląda w grud­niu 2015 :)

Kli­mat starego Bugsy został, sprawd­zone na kon­cer­cie Fismolla!

Zobacz galerię

Przeszło 20 lat his­torii, wyjątkowa kuch­nia, 500 kon­certów i nieza­pom­ni­anych wydarzeń kul­tur­al­nych – to nie koniec tego z czego dał poz­nać się znany muzy­czny klub Bugsy. W Nowy Rok lokal wkracza z dużą dawką energii, ciekawych pomysłów i z nowoczes­nym wizerunkiem.

Jeszcze końcem starego roku znany lokal z Pszczyny zaprezen­tował swoje nowe oblicze. Zmi­anie uległa również jego nazwa, która obec­nie brzmi Bugsy’s Music Restau­rante. Choć wnętrze klubu odmieniło się nie do poz­na­nia, to bez wąt­pi­enia niezmi­enna pozostała znakomita kuch­nia oraz comiesięczne wydarzenia muzyczno-​kulturalne.

Lokal charak­teryzuje nowoczes­ność. Dzięki meta­mor­fozie stał się bardziej funkcjon­alny i prze­stronny. Jego zwięk­szona powierzch­nia zapew­nia więcej miejsca dla klien­tów oraz pub­liczności na kon­cer­tach. Nieco pow­ięk­szona scena oraz jej nowe usy­tuowanie zapew­ni­ają lep­szą jakość wys­tępów na żywo. Duże przeszk­le­nie i zmienione oświ­etle­nie tworzą ciepłą atmos­ferę. Goś­cie mają czuć się tutaj swo­bod­nie i przyjemnie.

Wewnątrz wmurowano trady­cyjny włoski piec opalany drewnem, pop­u­larny w wielu zakątkach świata. – Od dawna marzyłem o piecu, który zastąpi powszech­nie stosowane kuchenki elek­tryczne i piekarniki. Teraz nasze dania zyskały nowy smak i aro­mat – pod­kreśla właś­ci­ciel Bugsy’s Music Restau­rante, Zbyszek Makuchowski.

Styl­iza­cja lokalu pow­stała dzięki współpracy z firmą „Fab­ryka Pomysłów” – Dobromiły Krzemień i Anny Góra-​Wojtyły, zaj­mu­jącą się aranżacją wnętrz.

W kar­cie menu znaleźć można m.in. spec­jały kuchni włoskiej i pol­skiej, pyszne desery oraz 24 rodzaje pizzy, przy­go­towywane na oczach klien­tów. Zapiekany w piecu łosoś lub pstrąg z warzy­wami, wyborne krewetki, czy pizza cieszą się ogrom­nym powodze­niem wśród gości. W ofer­cie restau­racji zna­j­dują się także dania dnia, zapew­ni­a­jące różnorod­ność potraw w menu. Cieka­wostką kuli­narną staną się już niebawem spec­jały kuchni ajur­wedyjskiej, się­ga­jącej do trady­cji Indii, które raz w tygod­niu ser­wowane będą w restau­racji. Nie zapom­ni­ano także o miłośnikach dobrych trunków, którzy zawsze zna­jdą coś dla siebie.

  • Zmi­any są potrzebne. Poprzedni lokal przes­tał speł­niać najwyższe stan­dardy, które starałem się zapewnić klien­tom. Nie można stać w miejscu, trzeba iść z duchem czasu i postępu. Widzę jak goś­cie Bugsy zmieni­ają się na moich oczach. Przy­chodzą do mnie ludzie, którzy niegdyś poz­nali się w tym miejscu, zakochali w sobie, a dzisiaj odwiedzają mnie ze swoimi dziećmi. Piękne jest to, że kole­jne pokole­nia uczest­niczą w his­torii lokalu – cieszy się właściciel.

Rodzinna kuch­nia i radiowa „Trójka” drogą do sukcesu

Twórca sukcesu Bugsy od najmłod­szych lat intere­sował się kuch­nią, a wszys­tko to za sprawą kobiecej części rodziny. – Moja bab­cia, matka i wiele ciotek gotowały jak mało kto. Często przyrządzały dania na wielu uroczys­toś­ci­ach, od wesel po biesi­ady na wsi. Nieraz towarzyszyłem im w kuchni, dzięki czemu poz­nałem jak powinno wyglą­dać prawdziwe domowe jedze­nie, przy­go­towywane prosto z serca – wspom­ina gospo­darz lokalu.

Swój tal­ent kuli­narny rozwi­jał także za granicą końcem lat 80., gdzie pra­cował w cenionej włoskiej restau­racji, poz­na­jąc smak kuchni śródziem­nomorskiej. Po powro­cie do kraju otworzył własną restau­rację, której znakiem rozpoz­naw­czym stały się kon­certy na żywo. – Wychowałem się na Pro­gramie Trzecim Pol­skiego Radia, na jego lis­tach prze­bo­jów i inspiru­ją­cych audy­c­jach Pio­tra Kaczkowskiego i Tomasza Bek­sińskiego. Od zawsze wiedzi­ałem, że w lokalu potrzebna jest dusza muzy­czna – opowiada Makuchowski.

Pier­wszy kon­cert na żywo w Bugsy sięga 1993 r., kiedy kilka miesięcy po jego otwar­ciu na niedużej sce­nie zagrał Bogusław Byrski, ówczesny muzyk i prezen­ter radiowy pszczyńskiego radia Plesino. Był to początek muzy­cznej podróży, w którą od blisko ćwierć wieku zabiera swoich gości klub przy ul. Łok­i­etka 2. Wys­tępowali tutaj znani muzycy pol­skiej sceny, m.in.: Leszek Możdżer, Tymon Tymański, Krystyna Prońko, Maciej Maleńczuk, Woj­ciech Waglewski z Voo Voo, czy Adam Nowak z Raz, Dwa, Trzy. Wielu wykon­aw­ców staw­iało tutaj swoje pier­wsze muzy­czne kroki, jak choćby Golec uOrkies­tra oraz Czesław Mozil, który po powro­cie do Pol­ski zagrał swój drugi kra­jowy koncert.

Bugsy stało się muzy­cznym przys­tankiem dla wybit­nych zagranicznych blues­manów, jazzmanów, muzyków lirycznych i folkowych. Goszczą tu gwiazdy ze Stanów Zjed­noc­zonych, gorącej Kuby i różnych stron Europy.

W lokalu odbywa się również wiele intere­su­ją­cych wydarzeń ze świata kul­tury – spotka­nia z podróżnikami, wernisaże i wys­tawy fotograficzne, a nawet przed­staw­ienia teatralne orga­ni­zowane w ramach Teatral­nej Maszyny Pszczyna.

  • Kam­er­alne wydarzenia świet­nie wpa­sowują się w kli­mat lokalu. Wyjątkowa atmos­fera i dobra zabawa udzielają się nie tylko słuchac­zom, ale także artys­tom na sce­nie. Dziękuję wszys­tkim, którzy odwiedzają Bugsy i tworzą naszą niepow­tarzalną atmos­ferę – kończy Zbig­niew Makuchowski.